czwartek, 26 sierpnia 2010
Po obejrzeniu tego filmu i przeczytaniu z czystej ciekawości kilku recenzji dochodzę do wniosku, że albo mam spaczony gust albo warunki, w jakich ogląda się film mają dużo większe znaczenie niż się przyjmuje. Jako, że wolę myśleć o sobie, że gust mam niezły to założę od razu, że chodziło o warunki. Zdecydowana większość recenzentów określiła Eden Lake, jako film co najmniej dobry, podczas gdy ja widzę go raczej jako gniota. Po części pewnie chodzi też o to, że bieganie po lesie i stopniowe zarzynanie się, a także zabawa w podchody i chowanego nigdy nie były moim ulubionym motywem w filmach. W życiu też zresztą. No chyba, że podszyte jest to nutką niepokoju i napięciem. Tutaj nie jest.
piątek, 06 sierpnia 2010
Kolejny film M. Night Shyalamana. Kolejny kiepski film. Mizerny. Beznadziejny. Jedno trzeba mu przyznać - jest ultrakonsekwentny w tym co robi. Każdy jego film utrzymuje tendencję spadkową i jest gorszy od poprzedniego. Począwszy od genialnego "Szóstego zmysłu", a na "Zdarzeniu" i nie-daj-mi-boże-tego-obejrzeć "Ostatnim władcy wiatru" skończywszy. Było skończyć na jednym filmie i nie hańbić swego nazwiska.
środa, 04 sierpnia 2010
Tradycyjnie na początku to co wiedzieć trzeba. Walkiria to kolejny film o dobrym Niemcu, historia przygotowań i zamachu na Hitlera w Wilczym Szańcu. Zrobiona w dodatku przez Amerykańców z wkładem Niemców. Ja tam nie będę wnikał ile tu jest prawdy historycznej, od tego są opasłe podręczniki i publikacje, ale gołym okiem widać, że coś tu nie halo.
Zakładki:
Inne strony
Konkurencja dalej w grze
Konkurencja śpiąca
Księga gości i kontakt
Recenzje
Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... stat4u