Blog > Komentarze do wpisu

Łowca trolli

To dobry tytuł na slashera, w którym psychopatyczny morderca (a znacie jakiegoś nie-psychopatycznego?) dokonuje krwawej zemsty na trollach, które zalewają internetowe fora. Stało się jednak inaczej i film jest o trollach znanych z baśni i legend.

Trójka przyjaciół ze studiów szuka swojego materiału na reportaż, który zwróciłby oczy świata właśnie na nich. Obierają sobie za cel gościa, który rzekomo ma nielegalnie wybijać niedźwiedzie. Gość jest towarzyski w stopniu zerowym, ale im bardziej jest dla nich opryskliwy tym bardziej oni chcą z nim przeprowadzić ten wywiad. Siedzenie mu na ogonie w dzień i w nocy w końcu oczywiście przynosi zamierzony skutek, a studenci odkrywają mroczną tajemnicę ukrywaną przez masę osób na czele z rządem Norwegii, gdzie ma miejsce akcja.

Norwedzy pozazdrościli reszcie świata (czyli USA i Hiszpanii) filmów kręconych z ręki, więc postanowili takowy sobie również nakręcić. A ja tylko modlę się, żeby ta moda kiedyś minęła. Początkowe napisy sugerują, że film będzie autentycznie przeraźliwy z akcentem na autentyczny. Zjadłem już w życiu za dużo kromek chleba, żeby nabrać się na taki fortel i zresztą wątpię, żeby ktokolwiek bardziej kumaty to łyknął. W „Blair Witch Project” takie oszustwo się opłaciło to czemu nie spróbować podobnie. W kontekście reszty filmu słowa z początku norweskiego filmu traktować należy jako swoistą formę żartu. Cały film to swoista forma żartu. Żartu, który mnie absolutnie nie rozśmieszył nawet na moment i nawet w duchu. I tak najwłaściwiej mógłbym streścić swoje odczucia odnośnie „Łowcy trolli”. Absurdalny humor, którym ocieka po prostu mnie nie przeciągnął na swoją stronę, a skutkiem tego były moje męczarnie przez niemal całe 90 minut.

W trakcie seansu miałem wrażenie, że każdy mógłby taki scenariusz napisać i kolejne sceny mogłyby być dopisywane przez kolejne osoby. To absurd w najgorszym dla mnie wydaniu. Przykro mi, ale nie śmieszy mnie to, że linie wysokiego napięcia nie są tym czym są, a zostały zbudowane w celu powstrzymania inwazji trolli. Troll pierdzi – znowu nieśmieszne. Wreszcie przewijający się w całym filmie motyw jakoby trolle nienawidziły chrześcijan i dlatego jest ich tak mało w Norwegii, jest dla mnie po prostu mało pasjonujący.

Nie będę wchodził w czepialstwo choćby do tego, że niemożliwym jest niezauważenie przez setki lat tak ogromnych stworzeń w lasach, wszak to parodia i można tu było wrzucić wszystko, jak choćby ptaki dodo i mastodonty, a widz musiałby to przyjąć. Żeby nie było doceniam sam pomysł i chęci, że komuś chciało się coś takiego wypuścić. Trolle też były chyba ładne na swój sposób. „Dead Snow” z tego samego rejonu i w podobnym absurdalnym tonie było dużo lepszym filmem wspartym na mocarnych dialogach. „Łowca trolli” zawiódł mnie jednak na całej linii, a mój odbiór jego nie jest zależny ani od nastroju, ani dnia ani nawet ilości alkoholu krążącego w żyłach. Ten film jest tak nieśmieszny, że aż mi się smutno zrobiło.

P.S. Ja naprawdę lubię się śmiać ;)

Tytuł oryginalny: Trolljegeren

Rok produkcji: 2010

Reżyser: Andre Ovredal

Obsada: Otto Jespersen, Johanna Morck, Glenn Erland Tosterud i kilka trolli

Gatunek: Fantasy

Ocena: 3/10

niedziela, 03 lutego 2013, rodion19

Polecane wpisy

  • The King of Kong

    Nie od dziś wiadomo, że rywalizacja jest tym, co napędza wielkie umysły do rozwijania się i dalszego udoskonalania naszej skromnej osoby. Stare rumuńskie przysł

  • Połączenie

    911, jaki jest powód zgłoszenia? Morderstwo, gwałt, włamanie, ale i kot na drzewie czy zgubiony pilot od TV. Ludzie dzwonią na telefon mający oferować prawdziwą

  • Polowanie

    Domniemanie niewinności to jedno z podstawowych praw, z jakim rodzi się każda istota ludzka. Dopóki wina nie zostanie ci udowodniona – jesteś niewinny. Wy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: suzarro, *.dynamic.chello.pl
2013/02/03 22:53:31
To jest akurat ostatni film, który mam ochotę obejrzeć w Projekcie Kino. Sama nie wiem czemu.
-
rodion19
2013/02/04 14:36:04
Bo to słaby film jest ;) W Projekcie też widzę, że najpierw rzuciły się na niego osoby z wysokimi ocenami, a potem im dalej w las tym noty niższe.
-
Gość: Blacque M., *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/02/04 15:54:40
Dzieło sztuki to nie jest, ale jeżeli ludki z ju es ej nakręcą tego remake, to mogę się założyć że to będzie totalna klapa (patrz porównanie szwedzkiej sagi Millenium do amerykańskiej) :P
-
rinoasin
2013/08/13 20:02:56
Ja akurat czerpię ogromną przyjemność z oglądania filmów kręconych z ręki, ale w pełni pojmuję każdego kto takich wytworów nie lubi. Za "Łowcę..." wzięłam się głównie z powodu trzęsącej się kamery i chęci obejrzenia norweskich krajobrazów. I fakt, klimacik cudny, piękne lasy, oko się cieszy. Ale historia? A właściwie to jej brak, wszystkie żarty przechodziły obok mnie bokiem, a same trolle wyglądały jak olbrzymie muppety. A przecież mogło być dobrze, historia miała potencjał, mógłby być z tego dobry horror, a tak to wyszło takie nie wiadomo co.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... stat4u