Blog > Komentarze do wpisu

Dzwonnik z Notre Dame

W wyniku dosyć nieprzyjemnych zdarzeń przed śmiercią uratowany zostaje chłopiec, któremu natura w znacznym stopniu poskąpiła urody. Quasimodo, bo tak się zwie, zostaje umieszczony na wieży Notre Dame i może tam przebywać pod jednym prostym warunkiem, a mianowicie ma dożywotni zakaz wychodzenia poza nią. Garbaty chłopak ma również niezbyt skomplikowane marzenie – wziąć udział w Festiwalu głupców, dosyć osobliwej imprezie, w czasie której wszystko w mieście jest dokładnie odwrotnie niż zazwyczaj.

Tradycyjnie jak niemal każda animacja Disneya, tak i „Dzwonnik z Notre Dame” pod przykrywką kolorowej otoczki podejmuje bardzo ważne tematy. W tym przypadku jest to problem odmienności, odchyłu od normy, które to postrzegane są niemal zawsze jako gorsze cechy, często nawet wykluczające daną personę ze społeczeństwa. Quasimodo już od kołyski jest nazywany tym „czymś” i potworem. Ze względu na swoją fizyczną brzydotę trudno jest mu udawać, że jest taki jak inny, a garb na plecach i zdeformowana twarz nie czyni go wcale gorszym od reszty. Oparcie znajduje w innych, którzy również są inni, czyli cyganach. O tym jak postrzegani są Romowie w społeczeństwie, choćby i naszym, nikomu nie trzeba wyjaśniać. Cyganka Esmeralda jest całkowitym przeciwieństwem Quasimodo – pięknością nad pięknościami, ale i to nie pomoże jej w postrzeganiu przez paryskie władze jako złodziejki i oszustki.

Muzyka to kolejny nieodłączny element „bajek” Disneya i tu nie mogło jej zabraknąć. Dosłownie co kilka minut, najczęściej rozterki bohaterów przekazywane są właśnie w formie piosenki. Jest ich sporo, ale nie są nachalne, a spektakularny chór potrafi przykuć uwagę. Co do warstwy wizualnej to nie wymaga chyba ona komentarza – wszystko jest na najwyższym poziomie, a kolory niemal lśnią z ekranu.

Historia Dzwonnika z Notre Dame jest bardzo oryginalna, ale rozwija się w bardzo przewidywalnym kierunku.  Mamy także krystalicznie czystych troje bohaterów i jednego złego do szpiku kości. Można to zrzucić na karb tego, że to właśnie film animowany i mimo, że dorośli również coś z niego mogą wynieść to mimo wszystko kierowany jest do tej najmniej krytycznej grupy wiekowej w społeczeństwie. Całość oglądało mi się bez bólu, ale z pewnością Disney ma na swoim koncie dużo lepsze animacje. W każdym razie „Dzwonnik z Notre Dame” przypomniał mi beztroskie lata dziecięce, bo pewnikiem oglądałem go również za dzieciaka, i choćby z tego względu należą mu się laury.

Tytuł oryginalny: The Hunchback of Notre Dame

Rok produkcji: 1996

Reżyser: Kirk Wise, Gary Trousdale

Obsada: czy to ważne? ;)

Gatunek: Animowany

Ocena: 7/10

środa, 05 grudnia 2012, rodion19

Polecane wpisy

  • The King of Kong

    Nie od dziś wiadomo, że rywalizacja jest tym, co napędza wielkie umysły do rozwijania się i dalszego udoskonalania naszej skromnej osoby. Stare rumuńskie przysł

  • Połączenie

    911, jaki jest powód zgłoszenia? Morderstwo, gwałt, włamanie, ale i kot na drzewie czy zgubiony pilot od TV. Ludzie dzwonią na telefon mający oferować prawdziwą

  • Polowanie

    Domniemanie niewinności to jedno z podstawowych praw, z jakim rodzi się każda istota ludzka. Dopóki wina nie zostanie ci udowodniona – jesteś niewinny. Wy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... stat4u