Blog > Komentarze do wpisu

Nominacje do Oscarów 2012

Już za niebawem kolejne rozdanie Oscarów, więc trzeba wysmarować kolejną notkę. Jako pierwsza – notka z typowaniami, co by się trochę sprawdzić (w czym tak właściwie to nie wiem). Dzisiaj dowiedziałem się ciekawej ciekawostki a mianowicie, że średnia wieku członków Akademii wynosi 62 lata! Żeby tego było mało to tylko 14% z nich wiekowo ma poniżej 50-tki. Jaki z tego morał? Pozostawiam do interpretacji każdego. Rok temu rozpocząłem tradycję typowania w 5 najważniejszych kategoriach i dalej się jej trzymam. Chociaż tak właściwie nie wiem czy robienie czegoś po raz drugi to już tradycja czy może powtarzanie się.

 W kategorii najlepszy film od tego roku kolejne zmiany. Już nie 10 filmów otrzymuje nominację, a dowolna liczba mieszcząca się w przedziale 5-10. 10 w zasadzie też może być, ale w tym roku padło na szczęśliwą 9. Czy to dobra zmiana? Domyślam się, że miała wyeliminować nominowanie słabszych produkcji czy wręcz podnoszenie poziomu, prestiżu samej nominacji. 9 to niedużo mniej niż 10, a i przy 5 może trafić się jakiś bubel, więc moim zdaniem było pozostać przy tych 10. Swojego murowanego kandydata nie mam w tej kategorii. Rok temu było zdecydowanie ciekawiej. Co wcale nie znaczy, że nie ma wśród nominowanych filmów bardzo dobrych. Obejrzałem wszystkie i wydaje się, że walka rozegra się pomiędzy dwoma filmami, które złożyły hołd kinu (czy naprawdę tak łatwo przypodobać się Akademii?). O „Artyście” mam niezbyt pochlebne zdanie dlatego wolałbym widzieć „Hugo i jego wynalazek” jako zwycięzcę. Jeżeli statuetkę zgarnie „Czas wojny” czy „Strasznie głośno, niesamowicie blisko” to z pewnością ludzie wyjdą na ulicę i coraz częściej zapowiadana rewolucja na skalę światową stanie się faktem. Niespodziankę może sprawić „Drzewo życia”, które spotyka się ze skrajnymi opiniami.

Mój faworyt: 1. Hugo i jego wynalazek, 2. Służące, 3. Spadkobiercy

Kto zgarnie nagrodę: Artysta

 

Nominacje dla najlepszego aktora pierwszoplanowego to pojedynek dwóch gwiazdorów Hollywoodu z mało znanym Francuzem. I Brad Pitt i George Clooney moim zdaniem nie zasłużyli na nagrodę, która powinna polecieć do Jeana Dujardina. Co jak co, ale trzeba przyznać, że rola w filmie niemym to spore wyzwanie, któremu Dujardin podołał i to może być spektakularny początek jego kariery. Miło byłoby gdyby Akademia nagrodziła Gary’ego Oldmana, który ze swoją rolą w „Szpiegu” uplasowałby się u mnie zaraz za Dujardinem. Demian Bichir to dla mnie totalny kosmos, ani nie znam aktora ani filmu, za jaki został nominowany. Ryan Gosling i Michael Shannon powinni byli wygryźć chociażby wiecznie uśmiechniętego Clooneya, który nie zachwycił.

Mój faworyt: Jean Dujardin

Kto zgarnie nagrodę: Jean Dujardin

 

Meryl Streep! W przypadku nominacji dla najlepszej aktorki za rolę pierwszoplanową nikt się nie zastanawia kto zgarnie nagrodę, ale czy będzie to Meryl Streep czy ktoś tam inny. Pani Streep ma już 2 Oscary na koncie, jest zdecydowanie lubianą aktorką (nominacje dostaje chyba co roku), więc nie ma się czemu dziwić. Przy tym wszystkim zapomniałbym też o tym, że jest wyśmienitą aktorką ;) Ale w tym roku ma niezwykle silną konkurencję. Glenn Close w roli mężczyzny czy kobiety przebranej za mężczyznę (w sumie nie wiem, ale wiadomo, o co chodzi), Michelle Williams jako Marilyn Monroe, Rooney Mara jako niezwykle wyrazista hakerka oraz Viola Davis za rolę czarnoskórej, tłamszonej służącej. I nad tym wszystkim Meryl Streep jako jedna z legend XX wieku – brytyjska premier Margaret Thatcher. Osobiście wyróżniłbym Rooney Marę za odważną rolę, którą pod koniec roku 2011 pokazała się światu. Chociaż patrząc obiektywnie nikt nie powinien być zbulwersowany, jeżeli to Streep podniesie swoją trzecią statuetkę. Razi brak Tildy Swinton za „Musimy porozmawiać o Kevinie”.

Mój faworyt:  Rooney Mara

Kto zgarnie nagrodę: Meryl Streep

 

Najlepszy aktor drugoplanowy z kolei nie ma chyba żadnego 100% zwycięzcy. Ja trzymam kciuki za Nick’a Nolte’ego. Poruszył mnie rolą eks-alkoholika, a przede wszystkim ojca, który chce po latach zbliżyć się do swoich synów i odkupić chociaż trochę swoje winy z „Wojownika”.  Jego najmocniejsi rywale to panowie, którzy od kilku dekad pojawiają się w filmach, których mają na koncie grubo ponad stówę. Max von Sydow w „swoim” filmie nie wypowiedział ani jednego zdania i zagrał jak zawsze na wysokim poziomie. Filmu z Christopherem Plummerem nie widziałem, ale łatwo można się domyślić, że Akademia być może będzie chciała w końcu docenić robiące wrażenie dokonania obu panów. Żaden z nich Oscara do tej pory nie otrzymał.

Mój faworyt: Nick Nolte

Kto zgarnie nagrodę: Max von Sydow

 

Czy Jessica Chastain już w swoim pierwszym wielkim roku kariery zgarnie Oscara? To byłoby piękne dopełnienie jej efektownego wejścia do Hollywoodu, a rola ze „Służących” na pewno zasługuje na wyróżnienie. Oprócz niej 4 mało znane aktorki, w tym Octavia Spencer (znowu „Służące”) i Melissa McCarthy za przebojową rolę z „Druhen”.

 

Mój faworyt: Jessica Chastain

Kto zgarnie nagrodę: Jessica Chastain (innego wyboru nie chcę słuchać i widzieć)

 

Najlepsi reżyserzy to przede wszystkim trzej giganci kina. Woody Allen, Martin Scorsese oraz Terrence Mallick, a mógł dołączyć jeszcze do nich Steven Spielberg, który wszedł w 2011 rok aż z dwoma filmami. Scorsese za umiejętne połączenie historii o kinie z technologią 3D, Mallick za swoje barwne ujęcia z „Drzewa życia”, a może Michel Hazanavicius, który przy czarno-białym, niemym filmie zapewne też miał sporo roboty? Woody Allen z czystej sympatii ;)

Mój faworyt: Woody Allen

Kto zgarnie nagrodę: Martin Scorsese

 

Uff to tyle. W tym roku nie będę płakał, bo i nie ma nominacji za którymi stałbym murem, ale kilka zwycięstw może mnie zaniepokoić. Liczę przede wszystkim na to, że Oscary 2012 nie będą tryumfem „Artysty”, w szczególności jako najlepszego filmu. Najwięcej, bo aż 11 nominacji otrzymał „Hugo i jego wynalazek” i musiałby zdobyć je wszystkie, żeby wyrównać dotychczasowy rekord, jeżeli chodzi o zdobyte statuetki. Wygląda to trochę na „myszyn impasybyl”. Co ciekawe film nie otrzymał żadnej aktorskiej nominacji mimo, że Ben Kingsley w drugoplanowej roli zagrał bardzo przyzwoicie.  Za kilkadziesiąt godzin wszystko powinno być jasne i wtedy też możecie spodziewać się kolejnej mojej opinii. Obym tylko nie musiał dużo wtedy zrzędzić ;)

P.S. Dalej sobie nie mogę wybaczyć, że film o koniu, który walczył z czołgiem i prawie sam wygrał wojnę znalazł się wśród nominowanych, a taki „Drive” nie.

 

sobota, 25 lutego 2012, rodion19

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: martineden, *.galatea.pl
2012/02/25 08:11:36
jakoś mnie nie zastanawia kto wygra, wynik i tak mnie nie zadowoli [znając historię wyborów], chociaż i tak zauważyłam ze swojej strony większe poruszenie, np. oglądając większość nominowanych filmów [zeszło rocznego zwycięscy nadal nie widziałam]

co do typowania, ja trzymam kciuki za "Służące" i całą obsadę i mam szczerą nadzieję że Scorsese nie wygra

ps. mnie też boli brak "Drive'ra"
-
Gość: Klapserka, *.dynamic.chello.pl
2012/02/25 13:26:39
No proszę, jak miło:) Ja właśnie siedzę nad spisaniem swoich typów, więc moje wróżby pojawią się wieczorem:) U mnie przeciwnie - stawiam właśnie na "Artystę", chociaż wszelkie niespodzianki mile widziane:)
-
rodion19
2012/02/25 23:16:40
@martineden ja nawet nie pamiętam, kto w zeszłym roku zgarnął nagrodę ;D Można wiele gadać o Oscarach, ale co by nie mówić jest to ważne wydarzenie w świecie kina i pominąć je jako kinomaniak to szczyt ignorancji.

@Klapserka okej to zajrzę do ciebie jeszcze, ale jak mówisz, że "Artysta: rządzi to nie wiem czy jest sens ;) Może dojść do rękoczynów.

Tak teraz patrzę, że zapomniałem o tak mało ważnym wydarzeniu, jakim jest nominacja dla polskiego filmu. Oczywiście nie widziałem go jeszcze, ale "rozstanie" to naprawdę wyśmienity film, więc może być, a nawet będzie ciężko.

-
Gość: Dante lub też KYŚ , *.internetdsl.tpnet.pl
2012/02/28 15:49:15
Rod, wiesz że Cię kocham ? Nie rozmawialiśmy nigdy w życiu, ale cholernie lubię Twojego bloga i jak Cię czytam to no, musisz być good guy. Co do 84 gali rozdania Oscarów - na moim blogu. Ja jednak dodam od siebie jeszcze, że nie byłem za Artystą w ogóle, może tylko w muzyce, dlatego jestem przeciwny decyzji Akademii (no jak można wybrać Artystę, gdy obok ma się takie dzieło jak Służące czy Moneyball, no błagam). Ale po tym, jak dwa lata temu nad Avatarem, Bękartami Wojny czy chociażby "Hej, Skarbie" górowała Pani Bigelow ze swoim do bólu amerykańsko patriotycznym filmem, to już mnie nic nie zdziwi.
-
rodion19
2012/02/28 23:30:25
Dante kochasz mnie? A co ja takiego zrobiłem? ;p

Mnie denerwuje najbardziej to, że "Artysta" to film zrobiony niemal pod Oscary, a Akademia łyknęła to i nie sprawiła żadnej niespodzianki, które to niespodzianki czasami sprawia, ale głównie chyba te negatywne. W tym roku nominowane były dobre filmy moim zdaniem, ale żaden z nich mnie w 100% do siebie nie przekonał.
-
lubkowa
2012/03/05 22:40:50
Zgadzam się, że Oscar należał się "Hugo", a nie "Artyście". Holland miała rację.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... stat4u