Blog > Komentarze do wpisu

Krótka piłka - część III

Nie mam na oku żadnego dobrego kandydata do pełnowartościowej recenzji , więc najlepszym rozwiązaniem będzie napisać na szybko kilka zdań o ostatnio (trochę bardziej ostatnio) oglądanych.  Zaczynam od najsłabszego.

 

Mały Budda – ktoś mi podrzucił niezły bubel. Chociaż bardziej pewne, że film obejrzałem na własną odpowiedzialność. Biografia Buddy przeplatana poszukiwaniami nowego wcielenia wysoko cenionego lamy. Keanu Reeves w roli młodego Buddy dawno nie zagrał tak źle. Trzeba go zrozumieć, nie mógł przecież odrzucić zagrania boga. Ponad 2h nudów, które można wyczytać na wikipedii. I to nie dlatego, że nie wierzę w reinkarnację. 4/10

 

Szczęki – ojejuśku! Nie spodobał mi się klasyk! Znany dreszczowiec jeszcze bardziej znanego reżysera może nie zanudził mnie tak jak życie Buddy, ale o ekscytacji też nie może być mowy. Ataki rekina wyglądały w moim odczuciu co najmniej kuriozalnie i wcale nie będę miał na uwadze tego, że film jest grubo sprzed 30 lat. Dobrze, że dużo ich nie było. Za dużo gadania. 6/10

 

Jak spędziłem koniec lata – ruski film oczywiście musi być umiejscowiony w mroźnej scenerii. 2 aktorów, 2 bardzo różne role, jedna stacja pomiarów gdzieś w północnej Rosji i jedno zdarzenie, które zaważy na dotychczasowych relacjach dwójki bohaterów. Ładne widoczki plus ciekawe zestawienie dwóch różnych światopoglądów na życie równa się dobry film. Chociaż film na pewno nie dla każdego, brak tu wartkiej akcji czy choćby błyskotliwych dialogów, większość filmu odbywa się między wierszami. 7/10



wtorek, 02 sierpnia 2011, rodion19
Tagi: film

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Klapserka, *.dynamic.chello.pl
2011/08/03 11:33:08
Myślałam, że coś polecisz, a tu nic. Na sam widok nazwiska kijanu rifsa dostaję febry (nie wiem, jakim cudem można mieć jeden i ten sam wyraz twarzy we wszystkich filmach), więc z dala od Buddy...
-
rodion19
2011/08/03 16:11:29
Przecież "Jak spędziłem koniec lata" można bez wstydu obejrzeć. Jeżeli oczywiście lubi się takie klimaty ;) Do Kjanu nic nie mam, w Matrixie pasował idealnie, ale no jakimś wybitnym aktorem to on nie jest. Może mu trochę nawet współczuję, łatwego życia to on nie ma.
-
Gość: bella87, *.dip.t-dialin.net
2011/08/10 11:56:10
do "Szczęk" trzeba podejść z przymrużeniem oka, ja pamiętam, że jako dziecko bardzo się tego filmu bałam! :O dzieki za pomysł na rosyjskie kino, mój chłopak bardzo lubi. pozdrawiam
-
rodion19
2011/08/10 16:57:28
Nie ma za co i polecam się na przyszłość ;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... stat4u