Blog > Komentarze do wpisu

Zdarzenie

Kolejny film M. Night Shyalamana. Kolejny kiepski film. Mizerny. Beznadziejny. Jedno trzeba mu przyznać - jest ultrakonsekwentny w tym co robi. Każdy jego film utrzymuje tendencję spadkową i jest gorszy od poprzedniego. Począwszy od genialnego "Szóstego zmysłu", a na "Zdarzeniu" i nie-daj-mi-boże-tego-obejrzeć "Ostatnim władcy wiatru" skończywszy. Było skończyć na jednym filmie i nie hańbić swego nazwiska.

Na Ziemi zgodnie z tytułem ma miejsce bardzo niecodzienne zdarzenie. Ludzie zaczynają masowo popełniać samobójstwa. Po prostu coś im odbija, nagle tracą kontakt ze światem, by po chwili się zabić przy pomocy dostępnych w otoczeniu narzędzi. Wszystko zaczyna się w Central Parku, ale szybko przenosi na inne rejony USA. Pierwszym podejrzanym zostają terroryści, ale już my wiemy, że to nie oni...

Cała zagadka zostaje rozwiązana wyjątkowo wcześnie. Otóż to rośliny na spółkę z wiatrem przenoszą tajemnicza śmiercionośną substancję, która powoduje nagły zgon. Trzeba "tylko" to wszystko zahamować. Prawda, że głupie? Byli już inni napaleńcy, kosmici, był nawet Pinky i jego kumpel Mózg, ale rośliny pragnące zdobyć władzę nad światem to absolutne novum. W końcu musiały się zbuntować. Psie kupy, deptanie trawników, zaśmiecanie środowiska - tego było po prostu za wiele. Apokalipsa nie nadejdzie wraz z przyjściem mesjasza i sądem ostatecznym, a okazuje się, że to drzewa będą miały ostateczny głos w tej sprawie.

Pierwszych kilkanaście minut zwiastowało co najmniej dobry film. Poprzecinany od czasu do czasu żałosnymi scenami (vide nagranie z zoo gościa rozszarpywanego przez lwy), ale czuć było klimat i za to głównie należy się plus temu filmidłu. Zagwarantowała go odpowiednia muzyka i kilka dobrze skrojonych scen, w czasie których nasi bohaterowie najczęściej mieli zamknięte buzie. Dialogi są złe, oj są. Tekst o tym, że trawa kontaktuje się z drzewami rozłożył mnie na łopatki, ale dopiero zamieszczona niżej scena rozmowy Wahlberga z kwiatkiem nie pozostawiła mi żadnych złudzeń co do jakości "Zdarzenia".

Mimo głupkowatej fabuły próbowałem jakoś dać się porwać filmowi. Racja, z początku nie mogłem uwierzyć w to co widzę na własne oczy, ale kiedy tak dłużej popatrzyłem na aktorów przyszła mi do głowy myśl, że to nie parodia, że to wszystko dzieje się tu i teraz, że naprawdę ktoś to wymyślił i opracował.

Gra aktorska to jakaś kpina. Zooey Deschanel z oczywistych względów ma u mnie plusa, natomiast Mark Wahlberg już na niego nie może liczyć. Przez całe 1,5 godziny gra jedną miną - 2 fałdy na czole, lekko rozchylone wargi i przestraszone oczy zdające się mówić "co ja tutaj robię? kto mnie w to wrobił?" SPOILER Był tak przekonywająco drewniany, że ponoć drzewa wzięły go za swojego i dlatego ostatecznie go nie zabiły. KONIEC SPOILERA Kwintesencją jego gry aktorskiej jest z kolei ta scena:

W zamyśle miał to być chyba dobry film, w praktyce wyszedł jakiś śmieszny manifest ekologów. Może na papierze dobrze to wyglądało, ale całość prezentuje się tak jakby Szmalajman nawet nie obejrzał filmu przed wpuszczeniem go do dystrybucji.

 

Rok produkcji: 2008

Reżyseria: M. Night Shyamalan

Obsada: Mark Wahlberg, Zooey Deschanel, John Leguizamo

Gatunek: Thriller

Ocena: 3+/10

piątek, 06 sierpnia 2010, rodion19

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: filmy online, *.syrion.pl
2010/08/07 13:07:37
Film tragedia, nikomu nie polecam.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... stat4u