Blog > Komentarze do wpisu

Walkiria

Tradycyjnie na początku to co wiedzieć trzeba. Walkiria to kolejny film o dobrym Niemcu, historia przygotowań i zamachu na Hitlera w Wilczym Szańcu. Zrobiona w dodatku przez Amerykańców z wkładem Niemców. Ja tam nie będę wnikał ile tu jest prawdy historycznej, od tego są opasłe podręczniki i publikacje, ale gołym okiem widać, że coś tu nie halo.

O oficerze Clausie Stauffenbergu wiem tylko tyle, że był, zrobił to co musiał, a później go nie było. Nawet jego nazwisko musiałem przekopiować ;D I mimo, że wiedziałem jak to się zakończy liczyłem na to, że Bryan Singer coś tam jednak namiesza i urozmaici. Nic z tego.

Ponoć Tom Cruise przyjął rolę kiedy zorientował się jak bardzo przypomina Stauffenberga. Gwoli ścisłości - facjaty mają podobne, a nie, że obaj są czubami. Rzeczywiście na zdjęciu powyżej wyglądają jak bracia. Ja też mógłbym uprzeć się, że wyglądam jak Elvis Presley, ale to nie znaczy, że mam od razu podpisywać kontrakt płytowy. No nie lubię gościa (Cruise'a, nie Elvisa :), uważam, że aktor z niego żaden, tutaj natomiast poradził sobie jak mógł i jak na siebie wyszedł poprawnie. Jako jednooki, z 1 dłonią i 3-ema palcami u drugiej mógł wyjść gorzej. Marketingowcy przynajmniej mieli co wrzucić na plakat - czarna opaska jest bardzo charakterystyczna i od razu rzuca się w oczy, że tak powiem.

Zawiódł mnie Hitler. W pamięci ciągle mam tego furiata z "Bękartów Wojny" i kompletnego szaleńca z "Upadku" (szczególnie go zapamiętałem z wiadomej sceny z bunkra). Tutaj natomiast pojawia się w krótkich epizodach i jawi się jako zmęczony staruszek, który ma już chyba dość wojny i planów podbijania świata i wszystko już mu jedno. Charyzmą nadrabia za niego Cruise jako wojenny bohater, którego znudziło służenie dyktatorowi. Zresztą tak to wygląda - jakby jednego dnia położył się spać z Hitlerem na ustach, a drugiego obudził z ojczyzną w sercu. "Ojczyzną", już nie III Rzeszą i całą jej ideologią. Z dobrej strony pokazał się także Bill Nighy, aktor znany głównie z ról drugoplanowych. Najlepiej dał się chyba poznać jako nie do końca zdrowy rockman w "To właśnie miłość".

Co by nie mówić jest napięcie i wyczekiwanie "uda się - nie uda". Do ostatnich chwil przed dokonaniem zamachu nie wiadomo kto jest za, a kto przeciw. Żołnierzom brakuje jaj, Stauffenberg jako jedyny wie czego chce. Od początku do końca. I nawet kiedy sprawy zaczynają się komplikować nie przestaje i pragnie skończyć to, co zaczął.

Jako film jest dobrze, jako źródło, z którego czerpie się wiedzę - mizernie. Pokazano jedynie dobre strony dzielnego Niemca, brak wzmianek o tym dlaczego dopiero w latach 40 oświeciło Clausa, a wcześniej był posłusznym sługusem Rzeszy. Miliony dolarów zarobione na całym świecie niezbyt dobrze wróżą pod tym względem.

 

Rok produkcji: 2008

Reżyseria: Bryan Singer

Obsada: Tom Cruise, Bill Nighy, Tom Wilkinson

Gatunek: Biograficzny

Ocena: 6+/10

środa, 04 sierpnia 2010, rodion19

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/08/05 01:28:41
No nie przepadam za Cruisem... Starałam się jednak nie przekreślać filmu na wstępie. Niestety na nic się to nie zdało. Wygląda na to, że jego podobieństwo do Stauffenberga nie wystarczyło.

Też nie lubię, gdy w filmie ukazana jest postać bez żadnych wad. Nie dość, że nie jest wtedy przekonywująca, to jeszcze mi działa na nerwy (podobnie było z "Generałem Nilem"- wiadomo, człowiek się przysłużył, ale nikt nie jest tak krystalicznie czysty).
-
ratyzbona
2010/09/14 00:36:37
Cóż - mi się film podobał - bo był przynajmniej w mojej skromnej opinii nieźle nakręcony i można gdzieś tam po środku mieć nadzieję że jednak się zamachowcom uda - dopiero kiedy człowiek przypomni sobie, że niezależnie od zaciętej miny Cruisa i wysiłków jego współpracowników całość się nie uda robi mu się przykro.
A co do prawdy historycznej? cóż można było by zrobić film o nie do końca dobrym Niemcu, któremu nie udaje się nie do końca szlachetny zamach na Hitlera ale powiedzmy sobie szczerze - tego filmu to naprawdę nikt by nie obejrzał
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... stat4u