Blog > Komentarze do wpisu

Kac Vegas

Mówi się, że udana impreza to taka, po której dnia następnego występuje zjawisko potocznie zwane kacem. Kac morderca nie ma serca, a ponoć dobry pomysł można poznać po tym, że nawet na kacu taki się wydaje. Gorszy od kaca jest tyko tzw. zerwany film. Gorsze od zerwania się filmu jest tylko zerwanie się filmu w Vegas.

To akurat spotyka 4-erech kumpli, którzy postanowili wybrać się na wieczór kawalerski właśnie do miasta kasyn położonego na pustyni, do Las Vegas. I w zasadzie mówiąc kolokwialnie mogliby to olać, gdyby nie to, że po tej suto zakrapianej nocy jeden z nich znika. Gdyby się mocno uparli to również i ten fakt mogliby olać. Mogliby, ale nie mogą, gdyż znika najważniejsza osoba - przyszły pan młody, który następnego dnia bierze ślub. Żaden z nich nie pamięta kompletnie nic. Dzięki poszlakom i tropom, jakie udaje im się znaleźć wokoło i na sobie, krok po kroku odtwarzają historię owego feralnego wieczora.

Nie ma dobrej komedii bez wyrazistych postaci. A skoro założyliśmy już, że to jest dobra komedia to takowych w niej nie brakuje. Absolutnym numerem uno jest Alan, kuzyn pana młodego. Lekko przygłupawy grubasek i mogłoby się wydawać opóźniony w rozwoju, dla którego jednak przyjaźń jest wartością nadrzędną :D Wystarczy na niego popatrzeć. Dalej jest Phil, nauczyciel przepuszczający właśnie pieniądze swoich uczniów i nieszczędzący docinków żadnemu ze swoich kumpli oraz Stu - dentysta sztywniak, który uciekł do Vegas przed swoją znerwicowaną żonką. No i na koniec Doug - pechowy pan młody, którego na całe szczęście nie oglądamy zbyt często na ekranie, zdecydowanie najsłabsze ogniwo w drużynie.

 

 



Humor być może nie jest tu najwyższych lotów, niemniej jednak przez cały film jest naprawdę dużo śmichów-chichów. Każda kolejna scena przynosi nowy, zaskakujący zwrot akcji i przygody, o jakich nie śniło się nawet największym balangowiczom. Obok humoru dość dużą rolę odgrywa tu muzyka, idealnie wkomponowująca się w poszczególne epizody.

Dawno się tak nie uśmiałem na żadnej komedii. W dobie głupkowatych American Pie`ów i innych jego pochodnych "Kac Vegas" to prawdziwa perełka ostatnich lat tego gatunku. Film sprzedał się na tyle dobrze i na tyle dobrze został przyjęty, że w planach jest już jego sequel. No i jest to jeden z niewielu filmów, gdzie napisy końcowe oglądać należy z takim samym zapałem jak resztę scen. Nice - jakby to powiedział jeden z gości specjalnych w filmie.

 

Tytuł oryginalny: The Hangover

Rok produkcji: 2009

Reżyseria: Todd Phillips

Obsada: Bradley Cooper, Zach Galifianakis, Ed Helms, Justin Bartha, Heather Graham

Gatunek: Komedia

Ocena: 9/10

poniedziałek, 24 sierpnia 2009, rodion19

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
ratyzbona
2010/09/14 01:04:37
Zdanie ,, On jest śmieszny bo jest gruby" weszło na stałe do języka mojej rodziny. Ale tak na serio to film niesłychanie śmieszny i pozytywny ale niestety do pewnego stopnia jednorazowy tzn. za każdym razem bawi odrobinę mniej.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... stat4u