Blog > Komentarze do wpisu

Grobowiec świetlików

Moja przygoda z Anime rozpoczęła się stosunkowo niedawno. Bynajmniej nie dlatego, że pasjonowanie się tego typu rzeczami uważałem za dziecinne. Po prostu mnie to nie kręciło. Co prawda oglądałem Dragon Balla i byłem jego zawziętym fanem, ale to było jeszcze w poprzedniej dekadzie. Zacząłem od mocnego uderzenia. "Spirited Away" mnie oczarowało i wciągnęło w swój świat. Nie dziwi mnie więc fakt, że to anime akurat jest uznawane za jedno z najdoskonalszych i najbardziej dopieszczonych dzieci najsłynniejszego studia rysowników, studia Ghibli. Bez dłuższego zastanowienia zabrałem się za "Grobowiec świetlików", jedno z pierwszych anime słynnych Japończyków. Oczekiwałem po nim mniej więcej tego samego - jakiejś odskoczni od tych wszystkich mordobić, strzelanin, pościgów czy wreszcie morderstw. Szybko jednak okazało się w jak wielkim byłem błędzie...

"21 września 1945 roku... tego dnia umarłem...". Taki jest początek, potem będzie już tylko gorzej. Rzecz dzieje się w czasie II wojny światowej, nie gdzie indziej jak w bombardowanej przez Amerykańców Japonii. W wyniku jednego z takich nalotów rodzeństwo zostaje oddzielone od matki. Dzieci zdołały się ukryć na czas w schronie, matka nie miała tego szczęścia i po kilku dniach umiera na skutek odniesionych ran. 14-letni Seita i jego kilkuletnia siostra Setsuko zmuszeni zostają przeprowadzić się do dalekiej rodziny. Chociaż właściwszym słowem byłoby raczej "wpraszają się". Ciotka nie szczędzi im gorzkich słów zarzucając pasożytnictwo i nieróbstwo. Po jednej z takich wyzywanek Seita unosi się dumą i wraz z małą siostrzyczką postanawia zdać się tylko i wyłącznie na siebie. Zamieszkują w byłym schronie nad jeziorem, czekając z utęsknieniem na jakąkolwiek wiadomość od ojca walczącego na morzu, który jest ich jedyną nadzieją na przetrwanie.

 

 

Jest to film wybitnie antywojenny, nie ma co tego ukrywać. Wojna jest tu ukazana z perspektywy "zwykłych" cywilów, z perspektywy tych najbardziej niewinnych - dzieci. W niczym one nie zawiniły, a mimo to muszą żyć w tym piekle. Żyć, aby przeżyć. I o ile starszy Seita jeszcze rozumie powody, dla których wywołano tę bezsensowną rzeź, o tyle mała Setsuko zupełnie nie ma pojęcia czemu co noc wyją syreny, a ona sama musi chować się na czas nalotów w tym okropnym, ciemnym schronie. Szczególnie poruszają sceny, kiedy mała wypytuje o matkę, skarży się na doskwierający jej głód czy wreszcie prosi brata, żeby nie zostawiał jej samej ani na minutę. Oprócz tej niewątpliwej tragedii rodzeństwa w tle wyraźnie można dostrzec zachowania ludzi podczas wojny. Zdecydowani są pomóc tylko własnej, najbliższej rodzinie, obok drugiego człowieka przechodzą z obojętnością, często nawet odrazą, zupełnie nieczuli zdają się mieć tylko jeden cel, po którym dążą dosłownie po trupach - przetrwać. Ktoś mógłby nawet powiedzieć, że dopiero w obliczu takiej tragedii ujawnia się prawdziwe ludzkie oblicze, które paradoksalnie bardzo często jest nieludzkie. A ja powiem, że nie wiem, bo nie doświadczyłem na sobie żadnej wojny i nie chciałbym nigdy doświadczyć.

Pomimo tego nieprzyjemnego wydźwięku i okrutnego przesłania film karmi nas bardzo żywymi barwami. Aż trudno uwierzyć, że każdy z tych obrazków jest dziełem rąk człowieka, a nie wygenerowany dzięki animacji komputerowej. Film ma już ponad 20 lat, a mimo to nic a nic się nie zestarzał.

Niezwykle poruszająca historia wielkiej, bezgranicznej miłości brata do siostry i odwrotnie, którą każdy choć raz w życiu powinien obejrzeć. Wbrew pozorom nie jest to kolejna wydumana baja, a ja sam osobiście raczej dziecku na dobranoc bym tego nie pokazywał. Zainspirowane prawdziwą historią, niezwykle dosadne arcydzieło obok którego nie sposób przejść obojętnie.

 

Tytuł oryginalny: Hotaru no haka/Grave of the Fireflies

Rok produkcji: 1988

Reżyseria: Isao Takahata

Gatunek: Anime

Ocena: 10/10

sobota, 29 sierpnia 2009, rodion19

Polecane wpisy

  • The King of Kong

    Nie od dziś wiadomo, że rywalizacja jest tym, co napędza wielkie umysły do rozwijania się i dalszego udoskonalania naszej skromnej osoby. Stare rumuńskie przysł

  • Połączenie

    911, jaki jest powód zgłoszenia? Morderstwo, gwałt, włamanie, ale i kot na drzewie czy zgubiony pilot od TV. Ludzie dzwonią na telefon mający oferować prawdziwą

  • Polowanie

    Domniemanie niewinności to jedno z podstawowych praw, z jakim rodzi się każda istota ludzka. Dopóki wina nie zostanie ci udowodniona – jesteś niewinny. Wy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Zielona, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/08/29 15:07:20
I znów mnie zaskoczyłeś ze swoimi zainteresowaniami ^^ Mówiłam ostatnio, że pasuje do ciebie kategoria "film" i pod tym pojęciem rozumiałam film jako film. xd Jeśli wiesz o co mi chodzi ;P a ja tu widzę nie-film, a anime, twoją fascynacje i zachwyt na nad nim, no no.. nie spodziewałam się, chyba w ogóle cię nie znam... xD
Poza tym jak zwykle wszystko ujęte w wysublimowane słowa, pięknie wyważone, ja bym tak nie potrafiła chyba xd
Supcio, supcio, supcio ;D
:*
-
Gość: Shinigami, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/13 22:18:58
Grobowiec zdecydowanie warto obejrzeć żeby przekonać się, że wojna to nie tylko radosne strzelanie do złych ludzi. Poruszy każdego, najwet największego twardziela.

Do tego bez przeszkód można dostać na dvd w dowolnym Empiku za marne dwie dychy.
-
Gość: jj, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/01/08 05:37:35
boli ale to piękny film. moja ulubiona japońska animacja. oj nie wiedziałabym o jej istnieniu gdyby nie cudowny kanał hyper ;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... stat4u