Blog > Komentarze do wpisu

Co gryzie Gilberta Grape`a?

Endora. Mała mieścina, jakich setki porozrzucanych jest po całym świecie. Zbyt wiele się w niej nie dzieje, każdy prowadzi tu spokojne i monotonne życie. Życie Gilberta zostaje przytłoczone o dodatkowe obowiązki. O jego tytułowej „zgryzocie” dowiadujemy się już w czasie pierwszych minut filmu, kiedy to ten podchodzący pod trzydziestkę chłopak przedstawia nam swoją rodzinę. Po samobójczej śmierci ojca to właśnie na niego (nie, nie na ojca, on przecież nie żyje!) spada ciężar bycia głową rodziny. A pozostali członkowie rodziny niezbyt mu niestety pomagają w pełnieniu tej roli. Matka, prawdopodobnie w akcie rozpaczy, roztyła się do monstrualnych rozmiarów, stając się pośmiewiskiem i obiektem do wykpiwań. Z tego też powodu od lat nie wychodzi z domu, ba nawet rzadko kiedy porusza się wewnątrz niego. Niespełna 18-letni brat i syn cierpi na znaczne upośledzenie umysłowe, które uniemożliwia mu samodzielne wykonywanie tak prostych czynności jak robienie zakupów czy chociażby mycie. Młodsza siostra właśnie wchodzi w burzliwy wiek dojrzewania. Na jedyną pomoc Gilbert może liczyć od drugiej z sióstr, która stara się jak może, żeby chociaż zachować pozory normalności w rodzinie. Sam Gilbert pracuje w małym osiedlowym sklepiku, dzień w dzień wykonując te same czynnności. Nie ma żadnych perspektyw, zresztą już dawno stracił nadzieję na jakiekolwiek spełnienie marzeń, o ile oczywiście kiedykolwiek je posiadał. Jest uwięziony, utknął tu i zdaje się, że nawet chyba już się z tym pogodził. I pewnie żyłby tak kolejne kilkadziesiąt lat gdyby nie pewne zrządzenie losu. To zrządzenie ma na imię Becky. Becky jest turystką, która zostaje zmuszona do kilkudniowego postoju w tejże okolicy. Jak na prawdziwą ironię losu przystało właśnie to całe brzemię, które nosi Gilbert zbliża ich do siebie. To ona pokazuje mu jaki świat jest piękny, otwiera oczy na rzeczy, które do tej pory były dla niego niedostrzegalne.


Mogłoby się wydawać, że to kolejna nudna historia niespełnionej miłości, ale tak nie jest. Nie zdradzę rzecz jasna jak to wszystko się potoczy, ale będzie tak jak przez cały film - i sielankowo i dramatycznie. Film w całej tej swojej prostocie jest niesamowity. Wzrusza m.in. poprzez watek ponadprzeciętnie otyłej kobiety, ale wywołuje również mimowolne uśmiechy na twarzy. Posiada w sobie magię, która jest nie do opisania. To także pojedynek dwóch wielkich, teraz już gwiazd Hollywoodu. Warto zobaczyć jak zaczynali: Johnny Depp w roli Gilberta oraz fenomenalny w roli upośledzonego nastolatka Di Caprio. I chociaż ten drugi miał zdecydowanie trudniejsze zadanie do wykonania, to obaj są tak samo autentyczni w tym co robią. Duże brawa, chyba nawet największe, należą się Darlene Cates, grającej ich matkę. Kobieta nie jest aktorką, a mimo to zagrała genialnie i zdecydowała się na kolejną próbę zmierzenia się ze swoim problemem, tym razem publicznie, co zapewne kosztowało ją bardzo wiele wysiłku. Zresztą sceny z jej udziałem są tymi, które najsilniej oddziałowują na widza. Juliette Lewis natomiast, czyli młoda turystka, nie pokazała się z najlepszej strony (jeżeli takową ma w ogóle). To znaczy nie jest tak źle z nią, ale mam wrażenie, że jej gra nie wybija się niczym szczególnym ponad ewentualną grę jakiejkolwiek z jej rówieśniczek, nawet tych, które aktorkami nie są :]


Film pokazuje jak rutyna i codzienne obowiązki potrafią zniszczyć w człowieku jakiekolwiek ambicje. Nie wskazuje drogi do tego jak to zmienić, pokazuje tylko, że z każdej nawet najbardziej beznadziejnej sytuacji jest zawsze jakieś wyjście.

 

Produkcja : USA

Reżyseria : Lasse Hallstrom

Scenariusz : Peter Hedges

Obsada : Johnny Depp, Leonardo DiCaprio, Juliette Lewis, Mary Kate Schellhardt, Darlene Cates

Czas trwania : 118

Ocena : 9/10

sobota, 18 lipca 2009, rodion19

Polecane wpisy

  • Polowanie

    Domniemanie niewinności to jedno z podstawowych praw, z jakim rodzi się każda istota ludzka. Dopóki wina nie zostanie ci udowodniona – jesteś niewinny. Wy

  • Braterstwo broni

    Wojna to bardzo wdzięczny temat dla kinematografii. Każdy zna i uwielbia co najmniej kilka filmów z tej półki. Koreańskie „Braterstwo broni” przedst

  • Take Shelter

    Dawno nie czekałem na żaden film jak na ten. I mimo, że w końcówce poprzedniego i na początku już tego roku obejrzałem kilka filmów, które uratowały honor 2011

  • Życie na podsłuchu - 2006

    Film ten trzeba zobaczyć i to ze względu na pamięć o tamtych czasach i dlatego żeby nie zapomnieć jak było. Rodzaj ludzi niestety ma krótką pamięć i ówczesnych

  • Aż do kości - 2017

    Film, który polecam szczególnie młodym dziewczynom, bo traktuje o anoreksji a one właśnie są najbardziej podatne na to schorzenie. Niech zobaczą, czym to się ko

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Agniecha, *.net.stream.pl
2009/07/21 10:16:34
tak dawno temu widziałam ten film, że już nic z niego nie pamiętam. Nawet nie znam motywu przewodniego. Tak to jest jak się film obejrzy raz w życiu i to jeszcze w takim wieku, że za wiele się nie zapamięta :P
Zapraszam gorąco na mojego bloga, gdzie pojawiły się dwie najnowsze notki ze znanymi wszystkim mięśniakami- Sylvester Stallone w filmie "Człowiek demolka" oraz Arnold Schwarzenegger w "Predatorze".
Pozdrawiam ;***
-
ratyzbona
2010/09/14 01:13:42
Bardzo lubię ten film i oglądam go ilekroć pojawia się w telewizji to znaczy dość często. podoba mi się że jest mocno osadzony w realiach . Do dziś uważam że jest to najlepsza rola Leonardo Di Caprio - z reszta na ten film zawsze się powołuję próbując przekonać znajomych że to jednak dobry aktor. No i zawsze zdumiewa mnie to jak młodzieńczy jest w tym filmie dobiegający 30 Deep. O tak dobry to film o nieco innej Ameryce.
-
Gość: jj, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/01/08 05:06:17
depp w tej roli to jest jakieś arcydzieło, od dosyć dawna mój ulubiony film - oglądam ilekroć pojawi się w tv nawet mimo to, że mam go na dvd i oglądam tez, kiedy w tv brak :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... stat4u