Blog > Komentarze do wpisu

Przekręt

Nie bez powodu Guya Ritchiego określa się mianem Tarantina europejskiego kina. Jego dwa jak dotąd najsłynniejsze obrazy - Porachunki i Przekręt wypełnione są po brzegi mocną dawką dobrego humoru, wielowątkową, złożoną fabułą i niesamowicie wyrazistymi bohaterami. I właśnie pochodzący z 2000 roku "Przekręt" to nic innego jak skopiowanie wszystkiego co najlepsze z wcześniejszych Porachunków i podanie tego w nowej, odświeżonej formie. W przeciwieństwie do większości twórców, a w tym i znienawidzonego przeze mnie Chrisa Fishera, Ritchie wie jak się do tego zabrać.

Mamy tu prawdziwy misz-masz postaci. Jest wśród nich były agent KGB - Borys "Kuloodporny", "Czteropalcy" Franky mający skłonności do gier hazardzianych, podający się za Żyda Łebski Doug, jest Cegłówka, którego największym hobby, oprócz zakładów bukmacherskich, jest widok ciał rozrywanch przez jego świnki i w końcu są Cyganie, z którymi jak się szybko okaże nie warto zadzierać. Główny wątek rozwija się wokół 84-karatowego diamentu, skarbu, który każdy z tej mozaiki bohaterów chciałby mieć na własność. Do tego zgrabnie wplecione zostały efektowne nielegalne walki bokserskie i wyszło nam małe arcydzieło.

-Co jest w samochodzie?
-Fotele i kierownica.
-A co wiesz o Cyganach?
-Nie można im ufać...

Specyficzny rodzaj poczucia humoru to jest chyba najbardziej rozpoznawalna cecha obu znakomitych produkcji Brytyjczyka. I podobnie jak u Tarantina bardzo często zakrapiane ono jest soczystymi dialogami, ale co ważniejsze ten nawał wulgaryzmów wcale nie razi, a wręcz przeciwnie - jeszcze bardziej potęguje i tak już wysoki poziom. jaki reprezentuje ta produkcja. Bardzo dobra muzyka i aktorstwo, o którym wielu może tylko i wyłącznie pomarzyć to kolejne atuty "Przekrętu". Przez 1,5 godziny trwania filmu nie mamy nawet chwili na złapanie oddechu i choćby myśl o nudzie. Wraz z każdą sceną jesteśmy bombardowani ponadprzeciętnymi gagami.

Pomimo wielu podobieństw, w moim subiektywnym odczuciu film jest ciut gorszy od genialnych "Porachunków". Niemniej jednak ta różnica jest naprawdę niewielka i oba filmy są obowiązkowymi pozycjami dla miłośników komedii gangsterskich.

 

Produkcja : USA/Wielka Brytania

Reżyseria : Guy Ritchie

Scenariusz : Guy Ritchie

Obsada : Jason Statham, Brad Pitt, Stephen Graham, Benicio Del Toro,  Alan Ford, Rade Serbedzija

Czas trwania : 104

Ocena : 9/10

poniedziałek, 29 czerwca 2009, rodion19

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/07/08 00:01:30
Ja tam daję temu filmowi dyszkę. Wymiata. To najlepszy film Ritchiego, który jest tylko minimalnie gorszy od filmów mistrza Tarantino

quentinho.blox.pl
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... stat4u